MŚ Poznań 2026 – wyniki dnia 3: złoto Koliadycha i remis o tytuł na kilometrze
- Published
- 2026-08-29T07:59:37+00:00
- Author
- PaddleStats
Pełne wyniki zawodów: ICF Canoe Sprint and Paracanoe World Championships - Poznan
Mistrzostwa świata w kajakarstwie sprinterskim Poznań 2026 rozdały w piątek pierwsze osiem kompletów medali, a złoto dla gospodarzy wywalczył Oleksii Koliadych w kanadyjce na 200 metrów. Kilometr kanadyjkarzy skończył się tak, jak nie planuje go żaden trener: dwoma złotymi medalami i trzecim zawodnikiem dwie setne sekundy za nimi.
Przegląd dnia
| Kraj | Złoto | Srebro | Brąz | Razem |
|---|---|---|---|---|
| Niemcy | 2 | 0 | 1 | 3 |
| Węgry | 2 | 0 | 0 | 2 |
| AIN (neutralni) | 1 | 1 | 4 | 6 |
| Australia | 1 | 1 | 0 | 2 |
| Chiny | 1 | 0 | 0 | 1 |
| Czechy | 1 | 0 | 0 | 1 |
| Polska | 1 | 0 | 0 | 1 |
| Hiszpania | 0 | 2 | 0 | 2 |
| Włochy | 0 | 1 | 0 | 1 |
| Ukraina | 0 | 1 | 0 | 1 |
| Uzbekistan | 0 | 1 | 0 | 1 |
| Dania | 0 | 0 | 1 | 1 |
| Japonia | 0 | 0 | 1 | 1 |
| Portugalia | 0 | 0 | 1 | 1 |
Piątek zaczął się o dziewiątej rano i przez pięć godzin wyglądał jak każdy dzień kwalifikacji: 25 półfinałów, sześć finałów B, dwa wyścigi pokazowe Special Olympics. Dwa poprzednie dni — 69 biegów eliminacyjnych w środę i 62 wyścigi w czwartek — nie rozstrzygnęły ani jednego medalu. Właściwa część zmieściła się w pięćdziesięciu minutach. Blok ośmiu finałów A ruszył o 15:04 i skończył się o 15:53, a w tym czasie rozdano 24 medale — dziewięć złotych, bo jeden wyścig wyłonił dwóch mistrzów. Na wodzie stanęły 353 łodzie, a w nich 460 zawodniczek i zawodników z 63 krajów i reprezentacji.
Medale trafiły do 14 ekip, a komplet kolorów zebrali tylko neutralni zawodnicy. Najgłośniej było o Niemcach: dwa złota, w czwórce mężczyzn i w dwójce kanadyjkarskiej kobiet, do tego brąz w czwórce kobiet. Węgrzy oba swoje tytuły wzięli na tysiącu metrów. Neutralni nazbierali sześć krążków, więcej niż ktokolwiek, tyle że przełożyli je na jedno złoto. Polska ma tego dnia dokładnie jeden medal, od razu złoty.
Piątek był też dniem, w którym stoper przestał wystarczać. Sześć razy dwie łodzie miały w tabeli wyników ten sam czas. Cztery razy zostało tak do końca — w finale kanadyjkarzy na kilometrze, w czwórce kobiet na czwartym miejscu, w jedynce kobiet na tysiącu na piątym i w kanadyjce na 200 metrów na siódmym. Dwa razy o kolejności zdecydowały tysięczne, bo setne nie wystarczyły.
Kilometr rozstrzygnięty na dwie setne sekundy
Prowadził Zakhar Petrov. Prowadził na 250 metrach (57,38), prowadził na półmetku (2:00,89), prowadził 250 metrów przed metą (3:05,27) — i był trzeci. Neutralny zawodnik rocznika 2002 przepłynął cały wyścig na czele i przegrał go na ostatnich metrach z dwoma rywalami naraz, o dwie setne sekundy.
Bo za nim płynęło dwóch zawodników, którzy rozłożyli ten kilometr zupełnie inaczej. Martin Fuksa pierwsze 250 metrów minął ostatni w stawce — 1:01,77, dziewiąty czas z dziewięciu. Na półmetku był szósty, 250 metrów przed metą piąty. Ostatnie 250 metrów przepłynął w 59,14 i była to najszybsza końcówka finału, o 3,05 sekundy szybsza od końcówki prowadzącego Petrova. Daniel Fejes rozłożył siły spokojniej — czwarty, trzeci, trzeci — i zamknął ostatnią ćwierć w 1:00,39.
Obaj przecięli linię mety w 4:07,44. Nie o setną, nie o tysięczną: identycznie. Węgier i Czech dostali po złotym medalu, srebra nie przyznano, a brąz przypadł Petrovowi — 4:07,46. Czwarty Serghei Tarnovschi, który przez trzy czwarte dystansu trzymał się drugiego miejsca, stracił do zwycięzców 1,30 sekundy. Dziewiąty i ostatni był Isaquias Queiroz — 4:22,13.
Dla Fuksy to trzeci tytuł mistrza świata na kilometrze, po 2023 i 2025 roku, i pierwszy, którym musiał się z kimś podzielić. Dzień wcześniej nie wygrał w Poznaniu ani eliminacji, ani półfinału; najlepszy czas obu rund należał do Chińczyka Shengyue Wu, który w finale przypłynął siódmy. Dla Fejesa to pierwsze złoto mistrzostw świata w kanadyjkarskiej jedynce — dotąd miał wicemistrzostwo w dwójce na kilometrze z 2024 roku i złoto czwórki z Mediolanu.
Godzinę wcześniej Zsóka Csikós rozegrała swój tysiąc dokładnie odwrotnie. Węgierka wyszła na prowadzenie na 250 metrach (59,20) i nie oddała go już nikomu — wygrała, wyprzedzając Laię Pelachs o 2,81 sekundy. Brąz wzięła Pernille Knudsen. Csikós broniła tytułu z Mediolanu i jest jedyną zawodniczką tego dnia, która obroniła go samodzielnie.
Weronika Marczewska w swoim pierwszym seniorskim finale mistrzostw świata dopłynęła siódma, 4:19,80. Płynęła równo: siódma na 250 metrach, ósma na półmetku, siódma na mecie. Od brązu dzieliły ją 2,50 sekundy. W lipcu wygrała w Halifaksie mistrzostwa świata do lat 23 w dwójce na 500 metrów, a na tysiącu była tam trzecia.
Koliadych: trzecie złoto i pierwszy medal gospodarzy
Wyścig kanadyjek na 200 metrów zamyka się w niecałe czterdzieści jeden sekund, a w piątek w dwóch dziesiątych tego czasu zmieściło się całe podium. Koliadych wygrał w 0:40,95, Artur Guliev przegrał o 0,10, a Andrei Zholabau, rocznik 2006 — o 0,20. Brazylijczyk Gabriel Assuncao Nascimento zameldował się czwarty ze stratą 0,44 sekundy, Pablo Grana piąty — 0,56.
To trzeci tytuł mistrza świata Koliadycha w tej konkurencji, po Dartmouth w 2022 roku i Samarkandzie w 2024. Do tego brąz z 2023 roku i czwarte miejsce z Mediolanu. Ale najwięcej mówi jego sezon: czwarte miejsce na mistrzostwach Europy w Montemor-o-Velho, szóste w Szegedzie, czwarte w Brandenburgu, czwarte w Montrealu. Cztery starty w międzynarodowej stawce, zero podiów — i mistrzostwo świata w piątym.
Na Malcie odwrócił też porządek z Mediolanu. Rok temu Guliev wygrał, a Koliadych był czwarty; teraz Uzbek stracił do niego dziesięć setnych.
Reszta polskich łodzi wróciła z piątku bez medalu, ale nie bez historii. Czwórka kobiet — Sandra Ostrowska, Dominika Putto, Julia Olszewska i Katarzyna Kościołek — na półmetku była trzecia, o setną sekundy przed Niemkami. Drugie 250 metrów kosztowało ją podium: 1:40,94 na mecie, czwarte miejsce dzielone ze Słowaczkami i 1,01 sekundy do brązu. Wygrały Chinki w 1:38,67, a srebro od brązu — Hiszpanki od Niemek — dzieliły dwie setne.
Męska czwórka — Jakub Stępun, Jarosław Kajdanek, Valerii Vichev, Sławomir Witczak — najwolniej ze wszystkich minęła półmetek (41,47), a na finiszu awansowała o dwie pozycje i skończyła siódma ze stratą 2,13 sekundy do Niemców. Amelia Marcinkowska i Maja Rużanowska zajęły siódme miejsce w finale B dwójek kanadyjkarskich, Wiktor Głazunow — czwarte w finale B kilometra.
W półfinałach poszło lepiej. Anna Puławska, obrończyni tytułu w jedynce na 500 metrów, wygrała swój bieg w 2:04,73; szybsze były Pauline Jagsch (2:01,75) i Aimee Fisher (2:03,79). Katarzyna Sobczak wygrała półfinał KL3 w 0:52,96 — najszybciej z całej rundy, o 1,50 sekundy lepiej od zwyciężczyni drugiego półfinału. Monika Kukla wygrała półfinał VL3 w 1:05,35, również z najlepszym czasem rundy. Dorota Borowska, Aleksander Kitewski, Przemysław Korsak i Robert Wydera popłyną w finałach B i C.
Rok po Mediolanie: tych samych sześć konkurencji, w większości inni mistrzowie
Zbieg okoliczności, ale wdzięczny: dokładnie tych samych sześć konkurencji mistrzowskich rozstrzygnięto rok wcześniej na mistrzostwach świata w Mediolanie. Porównanie jest bezlitosne.
| Konkurencja | Mistrz 2025 (Mediolan) | Czas | Mistrz 2026 (Poznań) | Czas | Różnica |
|---|---|---|---|---|---|
| K4 M 500 m | Portugalia | 1:18,93 | Niemcy | 1:23,95 | +5,02 |
| K4 K 500 m | Hiszpania | 1:32,58 | Chiny | 1:38,67 | +6,09 |
| C2 K 500 m | Ukraina | 1:53,30 | Niemcy | 2:01,65 | +8,35 |
| C1 M 1000 m | Martin Fuksa | 3:46,09 | Fuksa i Daniel Fejes | 4:07,44 | +21,35 |
| K1 K 1000 m | Zsóka Csikós | 3:50,46 | Zsóka Csikós | 4:11,95 | +21,49 |
| C1 M 200 m | Artur Guliev | 0:38,63 | Oleksii Koliadych | 0:40,95 | +2,32 |
Sześć konkurencji, dwa obronione tytuły — i jednym z nich trzeba się było podzielić. Zwycięski czas był gorszy niż rok wcześniej w każdej z sześciu, a straty układają się w regułę: sześć procent na 200 metrach, od sześciu do siedmiu i pół na 500, ponad dziewięć na obu kilometrach. Im dłuższy dystans, tym drożej. Dlatego czasów z Malty i z Mediolanu nie zestawia się wprost — czytać trzeba odstępy między łodziami.
Największa zmiana w tej tabeli nazywa się Carlotta Loske. Zawodniczka rocznika 2007 i Maike Jakob, starsza od niej o dwa lata, narzuciły tempo od startu — 58,29 na półmetku, najszybciej w stawce — i utrzymały je do końca, 2:01,65. Za nimi dopłynęły Liudmyla Luzan i Anastasiia Rybachok ze stratą 0,63 sekundy. Ukrainka wywiozła z Mediolanu cztery tytuły mistrzowskie, w tym ten; tym razem na półmetku była dopiero piąta. Loske ma za sobą sezon, w którym wygrała lipcowe mistrzostwa świata do lat 23 w jedynce na 500 metrów w Halifaksie, a na mistrzostwach Europy była szósta w tej samej konkurencji. Z młodzieżowego podium na seniorski szczyt w jednym sezonie.
Po drugiej stronie tej samej tabeli — Zoe Wojtyk i Katie Vincent. Rok temu zawodniczki z Kanady wywiozły z Mediolanu srebro w tej konkurencji, a Vincent to mistrzyni olimpijska z Paryża w jedynce na 200 metrów i wielokrotna mistrzyni świata. W Poznaniu dopłynęły ósme, 4,79 sekundy za Niemkami; wolniej półmetek minęła tylko ostatnia łódź finału.
W parakajakarstwie piątek przyniósł coś przeciwnego — niemal pełną powtórkę. W VL1 mężczyzn na podium stanęła dokładnie ta sama trójka co rok temu, tyle że dwa górne stopnie zamieniły się miejscami: wygrał Benjamin Sainsbury w 1:04,65, drugi był Ilya Taupianets (+0,22), trzeci Artur Chuprov. Australijczyk ma teraz drugi tytuł mistrza świata w tej konkurencji, po 2023 roku. W VL1 kobiet srebro i brąz też pozostały tam, gdzie były — Viktoryia Pistis Shablova i Monika Seryu — a złoto przejęła Aleksandra Dupik, 1:14,79. Mistrzyni z Mediolanu, Chinette Lauridsen, przeniosła się w tym sezonie do VL2 i w piątek była druga w swoim półfinale.
Co dalej: sobota z 13 finałami A
W sobotę 29 sierpnia mistrzostwa świata w Poznaniu rozdadzą 13 kompletów medali — najwięcej z pięciu dni. Rano dwa finały KL1, po południu blok od 15:04 do 16:12: jedynki kanadyjkarskie na 500 metrów, kajakowe jedynki kobiet na 500 i mężczyzn na kilometrze, cztery konkurencje parakajakowe, jedynka mężczyzn na 200, dwójka kanadyjkarska kobiet na 200, a na zamknięcie czwórka kanadyjkarska mężczyzn.
Polacy popłyną w czterech z tych finałów. Puławska broni tytułu w jedynce na 500 metrów, Sobczak startuje w KL3 z najlepszym czasem półfinałów, Wojciech Pilarz ściga się w jedynce na 200 metrów, a czwórka kanadyjkarska zamyka sobotni program. W kilometrze kajakarzy najszybszy w półfinałach był Thomas Green (3:51,97), a Fernando Pimenta wygrał swój bieg, wyprzedzając Bálinta Kopásza o 0,24 sekundy.
Niedziela domyka mistrzostwa 15 finałami, w tym czterema długodystansowymi na 5000 metrów, oraz startem Kukli w VL3. Punkty z każdego z tych wyścigów wchodzą do rankingu, od którego zaczyna się kwalifikacja olimpijska do Los Angeles 2028 — więc miejsca poza podium liczą się tu bardziej niż zwykle.
Najczęstsze pytania
Kto wygrał trzeciego dnia MŚ Poznań 2026?
Osiem złotych medali, dziewięcioro mistrzów:
- czwórka kobiet na 500 metrów — Chiny (1:38,67)
- czwórka mężczyzn na 500 metrów — Niemcy (1:23,95)
- dwójka kanadyjkarska kobiet na 500 metrów — Carlotta Loske i Maike Jakob (2:01,65)
- kanadyjka mężczyzn na 1000 metrów — Martin Fuksa i Daniel Fejes ex aequo (4:07,44)
- jedynka kajakowa kobiet na 1000 metrów — Zsóka Csikós (4:11,95)
- kanadyjka mężczyzn na 200 metrów — Oleksii Koliadych (0:40,95)
- VL1 mężczyzn — Benjamin Sainsbury (1:04,65)
- VL1 kobiet — Aleksandra Dupik (1:14,79)
Kto zdobył pierwszy medal dla Polski na MŚ w Poznaniu?
Oleksii Koliadych, złotem w kanadyjce na 200 metrów w piątek 28 sierpnia. Wygrał w 0:40,95 przed Arturem Gulievem i Andreiem Zholabauem. Wcześniejsze dwa dni mistrzostw wypełniły eliminacje i półfinały, więc piątkowy blok był pierwszą okazją medalową w ogóle.
Jak to możliwe, że dwóch zawodników zdobyło złoto na 1000 metrów?
Fuksa i Fejes minęli metę w identycznym czasie 4:07,44 i pomiar nie rozdzielił ich nawet na tysięcznych. W takiej sytuacji przyznaje się dwa złote medale, srebrnego nie przyznaje się wcale, a kolejny na mecie dostaje brąz — trafił do Zakhara Petrova, 4:07,46.
Jaki był najszybszy czas trzeciego dnia MŚ Poznań 2026?
Najlepszy czas dnia wykręciła w konkurencjach mistrzowskich niemiecka czwórka — 1:23,95 na 500 metrów. Na 200 metrów najszybciej popłynął Koliadych, 0:40,95.
Czy Martin Fuksa wciąż rządzi na kilometrze?
Rządzi, ale coraz ciaśniej. Wygrał trzeci tytuł, a jednak nie wygrał w Poznaniu ani biegu eliminacyjnego, ani półfinału, w finale pierwsze 250 metrów minął ostatni, a złoto musiał podzielić — po raz pierwszy w karierze. Rok temu w Mediolanie wyprzedził drugiego zawodnika o 1,83 sekundy. Tym razem trzeci był o dwie setne.
Czy Kanada ma problem w kanadyjce kobiet?
Jedna łódź to za mało na diagnozę, ale zestawienie wygląda źle. Wojtyk i Vincent były w Mediolanie drugie, tracąc 1,06 sekundy do mistrzyń; w Poznaniu dopłynęły ósme ze stratą 4,79. W tym samym sezonie Vincent nie awansowała do finału A w jedynce na 500 metrów podczas Pucharu Świata w Montrealu. Odpowiedź da sobota i niedziela, bo Kanada ma jeszcze finały w dwójce na 200 i w czwórce.
Czy Niemcy przejmują kanadyjkę kobiet?
Na to wygląda. Złoto Loske i Jakob to pierwszy tytuł tej dwójki w seniorskiej stawce, a Loske jest rocznikiem 2007. Do tego Hedi Moana Kliemke weszła do sobotniego finału jedynki na 500 metrów z trzecim czasem swojego półfinału. Niemcy wyszli z piątku z dwoma złotymi medalami, najlepszym dorobkiem dnia.
Dlaczego czasy w Poznaniu są wolniejsze niż w Mediolanie?
Inna woda, inny tydzień. Mistrzostwa otworzyły dwa dni ścigania pod wiatr, a wiatr w dzioby kosztuje tym więcej, im dłuższy dystans. W sześciu konkurencjach rozstrzygniętych w piątek zwycięskie czasy były gorsze niż rok wcześniej o 2,32 sekundy na 200 metrach, o 5–8 sekund na 500 i o ponad 21 sekund na obu kilometrach.
Sobota jest dla gospodarzy ważniejsza niż piątek: cztery polskie łodzie w finałach A, a wśród nich Anna Puławska w obronie tytułu i Katarzyna Sobczak z najlepszym czasem półfinałów. Sam Oleksii Koliadych, jedyny jak dotąd medalista mistrzostw świata w Poznaniu w biało-czerwonych barwach, ma wolny weekend — swoje zrobił w czterdzieści sekund z hakiem.