Polska na MŚ w kajakarstwie Poznań 2026: złoto Koliadycha, dwa brązy i rachunek przed Los Angeles
- Published
- 2026-08-31T08:48:07+00:00
- Author
- PaddleStats
Pełne wyniki zawodów: ICF Canoe Sprint and Paracanoe World Championships - Poznan
Reprezentacja Polski zakończyła mistrzostwa świata w kajakarstwie sprinterskim Poznań 2026 z jednym złotym i dwoma brązowymi medalami. Złoto wywalczył Oleksii Koliadych w kanadyjce na 200 metrów, brązy zdobyli Anna Puławska i Alex Borucki, obydwoje na 500 metrów.
Bilans startu
| Konkurencja | Zawodnik / osada | Miejsce | Czas | Strata |
|---|---|---|---|---|
| C-1 mężczyzn 200 m | Oleksii Koliadych | 1 | 0:40,95 | — |
| K-1 kobiet 500 m | Anna Puławska | 3 | 1:48,58 | 1,03 |
| K-1 mężczyzn 500 m | Alex Borucki | 3 | 1:38,95 | 1,29 |
| K-4 kobiet 500 m | Ostrowska, Putto, Olszewska, Kościołek | 4 | 1:40,94 | 2,27 |
| KL3 kobiet 200 m | Katarzyna Sobczak | 4 | 0:47,56 | 2,03 |
| C-4 mężczyzn 500 m | A. Kitewski, Sieradzan, Witkowski, J. Kitewski | 5 | 1:32,29 | 2,85 |
| C-4 kobiet 500 m | Marcinkowska, Sołtyńska, Lach, Rużanowska | 5 | 1:52,27 | 6,59 |
| C-1 mężczyzn 5000 m | Wiktor Głazunow | 5 | 28:30,89 | 74,16 |
| K-1 kobiet 200 m | Julia Olszewska | 6 | 0:41,13 | 1,42 |
| K-1 mężczyzn 200 m | Wojciech Pilarz | 6 | 0:35,25 | 1,10 |
| K-4 mężczyzn 500 m | Stepun, Kajdanek, Vichev, Witczak | 7 | 1:26,08 | 2,13 |
| K-2 kobiet 500 m | Martyna Klatt, Anna Puławska | 7 | 1:43,23 | 3,69 |
| K-1 kobiet 1000 m | Weronika Marczewska | 7 | 4:19,80 | 7,85 |
| VL3 kobiet 200 m | Monika Kukla | 7 | 1:00,17 | 5,16 |
| C-2 mężczyzn 500 m | Wiktor Głazunow, Norman Zezula | 8 | 1:41,04 | 1,81 |
Polska wystawiła w Poznaniu 36 zawodniczek i zawodników, którzy wystartowali w 30 konkurencjach. Osiemnaście polskich łodzi dotarło do finałów A, w tym dwie w parakajakarstwie. W powyższej tabeli nie ma jeszcze trzech startów na 5000 metrów: Ewelina Antos zajęła trzynaste miejsce w kanadyjce, Zuzanna Błażejczak czternaste w kajaku, a Piotr Morawski nie ukończył wyścigu. Polacy startowali też w wyścigach pokazowych klas turystycznych, rozgrywanych poza klasyfikacją mistrzostw.
Rok wcześniej w Mediolanie Polska zdobyła również trzy medale, ale w innych kolorach: Anna Puławska wygrała jedynkę na 500 metrów, razem z Martyną Klatt wygrała także dwójkę, a Wiktor Głazunow zajął trzecie miejsce na 5000 metrów. Spośród tych trzech konkurencji medal w Poznaniu przyniosła tylko jedynka kobiet, tym razem brązowy. Dwa pozostałe medale zdobyły inne łodzie niż przed rokiem.
Czego można się było spodziewać przed startem
Wyniki z sezonu 2026 pozwalały dość dokładnie oszacować szanse Polaków. Alex Borucki wygrał w czerwcu na 500 metrów mistrzostwa Europy w Montemor-o-Velho, a w Pucharze Świata w Montrealu zajął czwarte miejsce ze stratą 0,98 s. Anna Puławska przez cały sezon nie schodziła z podium na tym dystansie: dwa trzecie miejsca w zawodach Pucharu Świata w Szegedzie i Brandenburgu, drugie na mistrzostwach Europy i drugie w Montrealu. Klatt i Puławska wygrały dwójkę w Montrealu i zajęły drugie miejsce na mistrzostwach Europy.
Nasza przedstartowa prognoza chance-to-win stawiała Boruckiego na czele zestawienia w kajakowej jedynce mężczyzn na 500 metrów: 8 procent na złoto, 31 na podium i 77 na pierwszą dziesiątkę przy 48 zgłoszonych zawodnikach. Puławska była druga w zestawieniu na 500 metrów, trzy punkty procentowe za Pauline Jagsch, która ostatecznie wygrała. Dorota Borowska była trzecia w zestawieniu kanadyjkowej jedynki kobiet na 200 metrów, a Głazunow trzeci na kilometrze i drugi na 5000 metrów.
Dwa z tych wskazań się sprawdziły. Borucki i Puławska stanęli na podium, choć oboje na najniższym stopniu. Trzy pozostałe się nie potwierdziły: Borowska skończyła dziesiąta, Głazunow dwunasty na kilometrze i piąty na 5000 metrów.
Najmniej trafna okazała się prognoza w konkurencji, którą Polska ostatecznie wygrała. W kanadyjce mężczyzn na 200 metrów najwyżej notowany był Artur Guliev z dziesięcioma procentami na złoto. W finale Koliadych pokonał go o 0,10 s.
Kto popłynął ponad stan, a kto poniżej oczekiwań
Zacznijmy od Koliadycha, bo w Poznaniu płynął zupełnie inaczej niż przez cały sezon. W czterech wcześniejszych imprezach rankingowych tego roku nie zdobył medalu ani razu: był szósty w Szegedzie, czwarty w Brandenburgu, czwarty na mistrzostwach Europy i czwarty w Montrealu. W Poznaniu wygrał wszystkie trzy rundy i za każdym razem płynął szybciej: 42,38 w eliminacjach, 41,85 w półfinale i 40,95 w finale. Rok wcześniej w Mediolanie zajął w tej konkurencji czwarte miejsce ze stratą 0,36 s.
Na plus trzeba zapisać też występ Wojciecha Pilarza. W sezonie 2026 nie płynął w finale A żadnej imprezy rankingowej, a w Poznaniu zajął szóste miejsce na 200 metrów ze stratą 1,10 s do zwycięzcy. W każdej rundzie poprawiał czas: 38,59, 37,08 i 35,25. Na tym dystansie i przy zmiennym wietrze na Malcie zdarza się to rzadko.
Czwarte miejsce czwórki kobiet też trzeba zapisać na plus. Sandra Ostrowska, Dominika Putto, Julia Olszewska i Katarzyna Kościołek przegrały brąz o 1,01 s, a przed rokiem w Mediolanie zajęły w tej konkurencji trzecie miejsce w finale B, czyli jedenaste w klasyfikacji. W czerwcu zdobyły srebro mistrzostw Europy i w Poznaniu ten poziom utrzymały.
Borucki zdobył pierwszy seniorski medal mistrzostw świata w wieku dwudziestu lat, w konkurencji, w której startowało 48 zawodników. W półfinale uzyskał 1:37,93 — o 1,02 s lepiej niż dzień później w finale i o 0,14 s lepiej od czasu, którym Ádám Varga wywalczył srebro.
Podobnie było u Olszewskiej. W półfinale uzyskała 40,80, w finale 41,13 i zajęła szóste miejsce. Gdyby powtórzyła czas z półfinału, skończyłaby piąta. Różnice w tej konkurencji były minimalne: całą szóstkę finalistek dzieliło 1,42 s.
Najbardziej rozczarował występ dwójki kobiet. Klatt i Puławska przyjechały do Poznania jako mistrzynie świata i zwyciężczynie Pucharu Świata w Montrealu, a skończyły siódme, 3,69 s za Australijkami. Jak na 500 metrów i na obrończynie tytułu jest to duża strata.
Głazunow nie powtórzył wyników z 2025 roku. Na kilometrze odpadł w półfinale i zajął czwarte miejsce w finale B, czyli dwunaste w klasyfikacji; rok wcześniej w Mediolanie był w tej konkurencji szósty. Na 5000 metrów zajął piąte miejsce, a w Mediolanie zdobył brąz. W dwójce z Normanem Zezulą awansował za to do finału A i zajął ósme miejsce, o dwa miejsca wyżej niż rok wcześniej.
Poniżej oczekiwań wypadła też Borowska, brązowa medalistka mistrzostw Europy w kanadyjce na 200 metrów. W Poznaniu była piąta w półfinale i wygrała finał B, co dało jej dziesiąte miejsce. Półfinału nie ukończyła też dwójka Jarosław Kajdanek – Valerii Vichev, piąta w Montrealu.
W parakajakarstwie Katarzyna Sobczak wygrała półfinał KL3 i zajęła czwarte miejsce w finale, przegrywając brąz o 1,08 s. Monika Kukla również wygrała swój półfinał w VL3, ale w finale była siódma; rok wcześniej w Mediolanie zajęła dziewiąte miejsce.
Punkty do Los Angeles 2028
Mistrzostwa świata w Poznaniu były pierwszą imprezą rankingową o najwyższej wadze w kwalifikacjach do igrzysk w Los Angeles. Wynik z mistrzostw świata mnoży się przez 1,5, więc złoto daje 1500 punktów, brąz 1260, a czwarte miejsce 1200. Punkty trafiają na konto federacji, a nie zawodnika.
Polska ma z Poznania cztery takie wyniki. Złoto Koliadycha liczy się do rankingu kanadyjkowej jedynki mężczyzn, mimo że olimpijskim dystansem jest tam kilometr. Do rankingów jedynek wliczają się wszystkie konkurencje jedynek z programu zawodów, a z jednych regat federacja zalicza swój najlepszy pojedynczy wynik. Brąz Puławskiej punktuje w jedynce kobiet, brąz Boruckiego w jedynce mężczyzn, a czwarte miejsce czwórki kobiet w K-4 na 500 metrów.
Z samego bilansu medalowego nie widać jednak, jak wygląda sytuacja kwotowa. Kwoty rozdziela się w sztywnej kolejności: najpierw czwórki, potem dwójki, na końcu jedynki, a w kanadyjkach najpierw C-2, potem C-1. Federacja, która wywalczy kwotę w czwórce, nie liczy się już w rankingu dwójek. Najwięcej miejsc daje K-4, w której kwotę dostaje jedenaście federacji, najmniej jedynki: sześć w K-1 i pięć w C-1. Polskie wyniki z Poznania są mocne tam, gdzie kwot jest najmniej, a słabsze tam, gdzie rozdziela się je najwcześniej.
Do rankingu każda federacja zalicza osiem najlepszych wyników z ośmiu różnych imprez, przy czym najwyżej sześć może pochodzić z jednego kontynentu. Polska ma za sobą pięć imprez z okna kwalifikacyjnego — puchary świata w Szegedzie, Brandenburgu i Montrealu, mistrzostwa Europy w Montemor-o-Velho i mistrzostwa świata w Poznaniu. Tylko jedna z nich odbyła się poza Europą, więc żeby wykorzystać wszystkie osiem miejsc w zestawieniu, w 2027 roku potrzebny będzie co najmniej jeden wyjazd za ocean.
Co dalej w sezonie
Krajowy kalendarz rusza od razu: 1 września zaczynają się mistrzostwa Polski w maratonie kajakowym, 5 września mistrzostwa Polski masters, a 10 września Olympic Hopes Regatta — regaty, na których co roku oglądamy zawodników wchodzących do kadry seniorskiej. Sezon zamkną mistrzostwa świata w maratonie w Gualeguaychú w drugiej połowie października.
Do rankingu olimpijskiego żadna z tych imprez punktów nie doda. Okno kwalifikacyjne zamyka się 31 grudnia 2027 roku, a kolejne szanse pojawią się dopiero w przyszłym sezonie: w pucharach świata, mistrzostwach Europy i mistrzostwach świata 2027, znów z mnożnikiem 1,5. Przy równej liczbie punktów o kolejności zdecyduje wynik z mistrzostw świata 2027.
Najczęstsze pytania
Ile medali zdobyła Polska na MŚ w Poznaniu 2026?
Trzy: złoto Oleksiiego Koliadycha w kanadyjce na 200 metrów, brąz Anny Puławskiej w kajakowej jedynce na 500 metrów i brąz Alexa Boruckiego w jedynce mężczyzn na tym samym dystansie.
Jak ten wynik wypada na tle poprzednich mistrzostw?
Liczba medali jest taka sama jak rok wcześniej w Mediolanie, ale ich kolory się zmieniły. W 2025 roku Polska miała dwa złota i brąz, w 2026 jedno złoto i dwa brązy. Zmieniły się też konkurencje: z trzech, które dały medale w Mediolanie, w Poznaniu na podium była tylko jedynka kobiet na 500 metrów.
Kto z Polaków wypadł w Poznaniu lepiej, niż zapowiadał sezon?
Oleksii Koliadych. W czterech wcześniejszych imprezach rankingowych tego roku nie zdobył medalu, a w Poznaniu wygrał wszystkie trzy rundy, poprawiając czas za każdym razem. Dobrze wypadł też Wojciech Pilarz, szósty na 200 metrów — w tym sezonie nie płynął wcześniej w finale A żadnej imprezy rankingowej.
Które starty wypadły najsłabiej?
Martyna Klatt i Anna Puławska, mistrzynie świata z 2025 roku i zwyciężczynie Pucharu Świata w Montrealu, zajęły w dwójce siódme miejsce ze stratą 3,69 s. Wiktor Głazunow był dwunasty na kilometrze i piąty na 5000 metrów, choć rok wcześniej zdobył na tym dystansie brąz. Dorota Borowska, brązowa medalistka mistrzostw Europy, skończyła dziesiąta.
Ile punktów do Los Angeles 2028 dały wyniki z Poznania?
Cztery starty przełożyły się na punkty, które da się policzyć dokładnie: 1500 za złoto Koliadycha, po 1260 za brązy Puławskiej i Boruckiego oraz 1200 za czwarte miejsce czwórki kobiet. Pozostałe miejsca w finałach też punktują, ale wyraźnie niżej. Punkty trafiają na konto federacji i liczą się w rankingu konkretnej konkurencji.
Czy jedno złoto wystarczy do dobrej pozycji przed igrzyskami?
Nie da się tego rozstrzygnąć po jednej imprezie, bo do rankingu liczy się osiem wyników z ośmiu różnych zawodów, a okno zamyka się dopiero pod koniec 2027 roku. Ważniejsze, w których konkurencjach Polacy te punkty zdobywają: kwoty rozdziela się od czwórek do jedynek, a polskie wyniki z Poznania są najmocniejsze w jedynkach, gdzie miejsc jest najmniej.
Czy Polska wypadła w Poznaniu gorzej niż rok wcześniej?
Liczba medali jest ta sama, liczba tytułów mniejsza o jeden. Poza podium bilans wygląda lepiej: czwórka kobiet awansowała z jedenastego miejsca w Mediolanie na czwarte, a dwójka Głazunow – Zezula z dziesiątego na ósme. Słabiej wypadły natomiast te łodzie, które rok wcześniej wygrywały.
Czy siódme miejsce dwójki kobiet oznacza spadek formy?
Jedna impreza tego nie rozstrzyga. W tym samym sezonie Klatt i Puławska wygrały Puchar Świata w Montrealu i były drugie na mistrzostwach Europy, tracąc do zwyciężczyń 0,53 s. Strata 3,69 s z Poznania jest jednak największa w całym ich sezonie.
Z Poznania reprezentacja wraca z pierwszym w karierze tytułem mistrza świata Oleksiiego Koliadycha i z dwoma zawodnikami, którzy po raz pierwszy znaleźli się tak wysoko: Alexem Boruckim i Wojciechem Pilarzem. Najbliższy sprawdzian to mistrzostwa Polski w maratonie, a o punkty do rankingu olimpijskiego Polacy powalczą dopiero w 2027 roku.