MŚ Poznań 2026 – wyniki ostatniego dnia: dublet Pimenty i brąz Boruckiego

Published
2026-08-31T06:30:09+00:00
Author
PaddleStats

Pełne wyniki zawodów: ICF Canoe Sprint and Paracanoe World Championships - Poznan

Mistrzostwa świata w kajakarstwie sprinterskim Poznań 2026 zamknęły się piętnastoma finałami A, a ostatnie słowo należało do Fernanda Pimenty — Portugalczyk wygrał wyścig na 5000 metrów dzień po złocie na kilometrze. Polska zakończyła mistrzostwa brązem Alexa Boruckiego w jedynce na 500 metrów.

Przegląd dnia

KrajZłotoSrebroBrązRazem
Australia3003
Niemcy2013
Wielka Brytania2002
Węgry1517
Chiny1203
Portugalia1102
AIN (neutralni)1023
Dania1012
Gruzja1001
Szwecja1001
Ukraina1001
Brazylia0314
Kanada0213
Hiszpania0112
RPA0101
Czechy0033
Uzbekistan0022
Polska0011
Stany Zjednoczone0011

Niedziela na poznańskiej Malcie rozpadła się na dwie zupełnie różne imprezy. Rano, między 10:04 a 11:08, rozdano jedenaście kompletów medali — wyścig co sześć, siedem minut, bez chwili na oddech. Po południu tor zamienił się w pętlę: cztery wyścigi na 5000 metrów, każdy po pół godziny z okładem, ostatni ruszył o 15:50. W sumie 26 wyścigów, 319 łodzi i 374 startujących z 66 krajów i reprezentacji, a 45 medali rozdzieliło między siebie dziewiętnaście ekip.

Węgrzy stali na podium siedem razy — najczęściej ze wszystkich — i tylko raz na najwyższym stopniu. Pięć sreber jednego dnia to bilans, który w szatni smakuje inaczej niż w tabeli. Australia zrobiła coś odwrotnego: trzy starty w finałach A, trzy złote medale, żadnego innego krążka. Wielka Brytania wygrała obie konkurencje parakajakowe, do których zgłosiła zawodniczkę.

Poranek, w którym Australia wygrała wszystko, co mogła

Dzień otwierał Thomas Green. Australijczyk przepłynął 500 metrów w 1:37,66 i o cztery dziesiąte wyprzedził Adama Vargę, a trzeci dopłynął Borucki w 1:38,95 — rocznik 2006, pierwszy medal seniorskich mistrzostw świata, na własnym torze. Czwarty był Josef Dostál — mistrz świata na tym dystansie sprzed roku, który do Poznania przyjechał po chorobie i stracił do zwycięzcy 1,75 s.

Godzinę później Australia dołożyła dwa kolejne tytuły. Curtis McGrath wygrał KL2 na 200 metrów o trzy setne sekundy przed Fernandem Paulo — 42,76 do 42,79. A Kailey Harlen i Natalia Drobot rozstrzygnęły dwójkę na 500 metrów już w pierwszej połowie dystansu i wygrały o 1,65 s z Chinkami Shimeng Yu i Mengdie Yin. Za nimi zrobiło się ciasno: Niemki Paulina Paszek i Pauline Jagsch zmieściły się w brązie setną sekundy.

Martyna Klatt i Anna Puławska, rok temu mistrzynie świata w tej konkurencji, przypłynęły siódme.

Niemcy wygrali tego ranka jeden wyścig, ale bez cienia dyskusji. Jacob Schopf i Max Lemke przepłynęli dwójkę na 500 metrów w 1:27,57 i wyprzedzili Portugalczyków João Ribeiro oraz Messiasa Baptistę o 1,72 s — na tym dystansie to przepaść. Dwanaście miesięcy wcześniej ta sama para była w tej konkurencji trzecia.

Dwie obrony tytułu poszły gładko. Liudmyla Luzan wygrała kanadyjkę kobiet na 200 metrów w 44,40, o pół sekundy przed Sophią Jensen i Nevin Harrison. Neutralni Zakhar Petrov i Ivan Shtyl obronili tytuł w dwójce kanadyjkarskiej na 500 metrów; Shtyl, rocznik 1986, wygrał z partnerem młodszym o szesnaście lat.

Najszybszy wynik poranka padł jednak w jedynce kobiet na 200 metrów. Frederikke Mørcke wygrała w 39,71 — jako jedyna zeszła poniżej czterdziestu sekund — przed Anną Lucz i Sarą Ouzande. Obrończyni tytułu Nan Wang była czwarta, Julia Olszewska szósta.

Polski bilans niedzieli układa się w jedno zdanie i kilka przypisów. Zdanie to Borucki: dwudziestolatek, który w finale seniorskich mistrzostw świata popłynął szybciej niż broniący tytułu Dostál i stracił do zwycięzcy 1,29 s. Przypisy są mniej wesołe. Olszewska była szósta na 200 metrów, 1,42 s za Mørcke — w eliminacjach miała 40,80, o trzy dziesiąte lepiej niż w finale. Głazunow, który rok temu przywiózł z Mediolanu brąz na 5000 metrów, tym razem był piąty, dwie minuty za Adolfem. A dwójka Klatt–Puławska, złota przed rokiem, przegrała z Australijkami o 3,69 s — na 500 metrach to inna liga, nie inny dzień.

Dwa złota Wielkiej Brytanii i najstarsza mistrzyni dnia

Emma Wiggs ma 46 lat i dwa złota paraolimpijskie w VL2 — z Tokio i z Paryża. Od niedzieli znów jest w tej klasie mistrzynią świata: wygrała w 58,76, ponad dwie sekundy przed Brianną Hennessy. Rok temu na podium tego wyścigu nie stanęła.

Hope Gordon wygrała VL3 na 200 metrów w 55,01, z przewagą dwóch sekund nad Yongyuan Zhong. Dzień wcześniej Brytyjka wygrała KL3 — dwa starty w dwóch klasach, dwa złote medale, choć w Mediolanie w KL3 była dopiero trzecia.

Gruzin Serhii Yemelianov obronił tytuł w KL3 mężczyzn o dziewięć setnych przed Gabrielem Porto, a Chiny wygrały czwórkę kanadyjkarską kobiet na 500 metrów: Xina Jiang, Anshuo Teng, Mengya Sun i Yanan Ma w 1:45,68, prawie sekundę przed Węgierkami. Polska osada — Amelia Marcinkowska, Amelia Sołtyńska, Kaja Lach i Maja Rużanowska — była piąta.

Pętla na 5000 metrów: dublet Pimenty, dyskwalifikacja obrońcy tytułu

Popołudnie należało do dystansu, który rządzi się własnymi prawami. Pimenta wygrał wyścig mężczyzn w 24:15,72, o 1,45 s przed Hamishem Lovemore z RPA i o 2,45 s przed Duńczykiem Madsem Brandtem Pedersenem — obrońcą tytułu. Dla Portugalczyka to drugi tytuł w dwa dni, po sobotniej wygranej na 1000 metrów, w której pokonał Balinta Kopasza o 0,22 s. Z Mediolanu wracał przed rokiem z brązem na kilometrze.

Varga, srebrny medalista poranka, wystartował także na 5000 metrów i nie dopłynął do mety. Nie był sam: sześciu zawodników nie ukończyło wyścigu, a ośmiu kolejnych w ogóle nie wypłynęło.

Wyścig kanadyjkarzy wygrał Balázs Adolf w 27:16,73 — trzydzieści sekund przed Jaime Duro i minutę przed brązowym medalistą Robinem Hirschem, rocznik 2007. Mistrz świata z Mediolanu Serghei Tarnovschi został zdyskwalifikowany. Piąty przypłynął Wiktor Głazunow, rok wcześniej brązowy medalista tej konkurencji.

Wyścig kanadyjkarek wygrała Carlotta Loske w 31:15,19, z przewagą pół minuty nad Zsófią Csorbą. Niemka ma dziewiętnaście lat i wyjeżdża z Poznania z dwoma złotymi medalami — drugi zdobyła w piątek w dwójce kanadyjkarskiej z Maike Jakob.

Ostatni tytuł tych mistrzostw obroniła Melina Andersson. Szwedka wygrała 5000 metrów kobiet w 27:19,42, ponad pół minuty przed Emese Kőhalmi i Kateřiną Milovą.

Csorba do srebra w czwórce kanadyjkarskiej dołożyła drugie miejsce na pętli i jako jedyna zdobyła w niedzielę dwa medale. Jagsch, złota medalistka soboty na 500 metrów, wywiozła z Poznania trzy krążki: złoto, brąz z czwórki i brąz z dwójki. Nikt inny nie zabrał stąd trzech medali.

Piętnaście finałów A to jeszcze nie był cały niedzielny program. Przed nimi i między nimi rozegrano dziewięć finałów B oraz dwa finały C — wyścigi bez medali, za to z miejscami, które w rankingu kwalifikacji olimpijskiej liczą się tak samo jak każde inne. Dzień zaczął się o 8:45, a skończył o 15:50; między jednym a drugim przez tor przewinęło się 319 łodzi.

Blok finałów A trwał 64 minuty. Dwa wyścigi rozstrzygnęły się w granicach dziesiątej części sekundy — KL2 mężczyzn (0,03) i KL3 mężczyzn (0,09) — a w trzecim, dwójce kobiet, o brąz zdecydowała setna. W całych mistrzostwach tak ciasnych finiszów o złoto były trzy; dwa z nich przypadły na tę jedną niedzielną godzinę.

Co dalej

Sezon długodystansowy dopiero się rozkręca. Już 1 września ruszają mistrzostwa Polski w maratonie kajakowym, a 10 września w kalendarzu jest Olympic Hopes Regatta — regaty, które od lat pokazują roczniki wchodzące do kadr seniorskich. Sezon międzynarodowy zamkną ICF Hangzhou Super Cup na początku października i mistrzostwa świata w maratonie w Gualeguaychú trzy tygodnie później.

W Poznaniu grało się jednak o więcej niż o jedno lato. Wyniki tych mistrzostw wchodzą do rankingu kwalifikacji olimpijskiej do Los Angeles 2028, a rozkład sił z niedzielnego poranka — trzy australijskie złota, niemiecka dwójka, chińska czwórka — będzie punktem odniesienia przez cały kolejny cykl.

Najczęstsze pytania

Kto wygrał ostatniego dnia MŚ w Poznaniu 2026?

Piętnaście finałów A wyłoniło piętnastu mistrzów: Thomas Green (K1 500 m), Frederikke Mørcke (K1 200 m), Liudmyla Luzan (C1 200 m), Emma Wiggs (VL2 200 m), Curtis McGrath (KL2 200 m), Hope Gordon (VL3 200 m), Serhii Yemelianov (KL3 200 m), Zakhar Petrov i Ivan Shtyl (C2 500 m), Jacob Schopf i Max Lemke (K2 500 m), Kailey Harlen i Natalia Drobot (K2 500 m), chińska czwórka (C4 500 m), Carlotta Loske (C1 5000 m), Balázs Adolf (C1 5000 m), Melina Andersson (K1 5000 m) i Fernando Pimenta (K1 5000 m).

Jaki był wynik Polski ostatniego dnia mistrzostw?

Jeden medal: brąz Alexa Boruckiego w jedynce na 500 metrów, 1:38,95. Poza tym piąte miejsce czwórki kanadyjkarskiej kobiet, szóste Julii Olszewskiej na 200 metrów, siódme Martyny Klatt i Anny Puławskiej w dwójce na 500 metrów oraz piąte Wiktora Głazunowa na 5000 metrów.

Kto zdobył najwięcej medali ostatniego dnia?

Węgry — siedem: złoto Balázsa Adolfa, pięć srebrnych medali i brąz dwójki kanadyjkarskiej. Australia wygrała natomiast wszystkie trzy finały, w których wystawiła zawodnika.

Czy Fernando Pimenta wygrał w Poznaniu dwa złote medale?

Tak. W sobotę wygrał 1000 metrów o 0,22 s przed Balintem Kopaszem, w niedzielę 5000 metrów o 1,45 s przed Hamishem Lovemore. Rok wcześniej w Mediolanie na kilometrze był trzeci.

Czy Polska zawiodła na własnym torze?

Trzy medale to o jeden mniej niż rok wcześniej — i o dwa złote. Najbardziej boli dwójka kobiet: mistrzynie świata z Mediolanu, Klatt i Puławska, przypłynęły siódme, 3,69 s za Australijkami. Z drugiej strony brąz Boruckiego to pierwszy seniorski medal zawodnika rocznika 2006, a Oleksii Koliadych wywalczył w piątek złoto o dziesiątą część sekundy — bilans jest więc raczej nierówny niż zły.

Czy Węgrzy przegrywają finały na ostatnich metrach?

Pięć sreber jednego dnia każe o to pytać. Adam Varga przegrał 500 metrów o 0,41 s, Anna Lucz 200 metrów o 0,60 s, czwórka kanadyjkarska o 0,93 s. Trzy srebrne medale zmieściły się więc w sekundzie za zwycięzcą — dwa pozostałe, te z pętli na 5000 metrów, w pół minuty. Przez całe mistrzostwa Węgrzy zebrali osiem sreber przy pięciu złotych medalach; rok wcześniej w Mediolanie proporcja była odwrotna: siedem tytułów i trzy drugie miejsca.

Czy 5000 metrów to konkurencja dla specjalistów?

Coraz mniej. Pimenta wygrał ją dzień po złocie na 1000 metrów, Loske dwa dni po złocie w dwójce kanadyjkarskiej, a Csorba do srebra w czwórce dołożyła drugie miejsce na pętli. Wszystkie cztery wyścigi wygrali zawodnicy, którzy w Poznaniu startowali także w konkurencjach olimpijskich.

Ile krajów zdobyło medale ostatniego dnia?

Dziewiętnaście — tyle ekip podzieliło się czterdziestoma pięcioma krążkami. Trzy z nich, Gruzja, Szwecja i Ukraina, zdobyły tego dnia po jednym medalu, za to od razu złotym.

Ostatni dzień mistrzostw dał Poznaniowi dokładnie to, po co ludzie przychodzą na Maltę: godzinę sprintu rozstrzygniętego setnymi i cztery długie wyścigi, w których Fernando Pimenta potwierdził, że w wieku 37 lat wciąż wygrywa z każdym. Sezon rusza dalej: najpierw ICF Hangzhou Super Cup, potem mistrzostwa świata w maratonie w Gualeguaychú.

View on PaddleStats