Mistrzostwa Województwa Kujawsko-Pomorskiego 2026: Włodarczyk z dwoma złotami, młodsi gonią starszych
- Published
- 2026-06-20T22:19:36+00:00
- Author
- PaddleStats
Pełne wyniki zawodów: Kuyavian-Pomeranian Voivodeship Championships
Bydgoski tor regatowy 20 czerwca 2026 roku należał do najmłodszych. Mistrzostwa Województwa Kujawsko-Pomorskiego rozstrzygnęły 26 finałów A w trzech kategoriach wiekowych — młodzików, juniorów młodszych i juniorów — a najgłośniej dała o sobie znać Milena Włodarczyk, która w jeden dzień sięgnęła po dwa złota i wypisała najwyraźniejsze przewagi całych regat.
Przegląd
Dzień regat na Brdzie ułożył się w prostą hierarchię: o tytuły walczono w klasach K1, K2, C1, C2 oraz K4, na dystansach 1000 i 500 metrów, w trzech rocznikowych przedziałach. Sześcioro zawodników wyszło z imprezy z kompletem dwóch złotych medali — i to oni wyznaczają oś tej relacji.
| Zawodnik | Kategoria | Zdobyte złota |
|---|---|---|
| Milena Włodarczyk | junior | K1 1000 m, K2 1000 m |
| Maria Sowińska | junior młodszy | K1 1000 m, K2 1000 m |
| Anna Vdovychenko | junior młodszy | C1 1000 m, C2 1000 m |
| Gaja Mańkowska | młodzik | K1 1000 m, K2 1000 m |
| Hubert Florczak | junior młodszy | K1 1000 m, K2 1000 m |
| Antoni Maćkowiak | junior młodszy | C1 1000 m, C2 1000 m |
Najmocniejszą grupą okazali się juniorzy młodsi (rocznik 2010–2011). To z ich finałów padły dwa najszybsze pojedyncze czasy całych regat w kajakach, a rywalizacja w męskiej dwójce była najciaśniejsza w całym programie. W kategorii juniorów rządziły dwa nazwiska — Włodarczyk wśród kobiet i Oskar Kocharyan wśród mężczyzn, jedyny zawodnik, który tego dnia rozpędził jedynkę do czasu poniżej czterech minut na kilometrze. Najmłodsi, czyli młodzicy z roczników 2012–2014, dali zaś przedsmak tego, jak za kilka sezonów może wyglądać wojewódzka czołówka.
Stawka była przy tym wyraźnie wielonarodowa: obok polskich nazwisk w finałach kujawsko-pomorskich klubów płynęli zawodnicy z ukraińskimi nazwiskami — od Anny Vdovychenko i Karoliny Diachenko po Danyiła Osipchuka — co dobrze pokazuje, kto dziś napędza młodzieżowe kajakarstwo w regionie.
Milena Włodarczyk — dwa złota i najszybsza dwójka kobiet
Gdyby szukać twarzy tych mistrzostw, jest nią Milena Włodarczyk. Rocznik 2009 wygrała wśród juniorek K1 na 1000 m czasem 4:31,35, mając ponad sześć sekund przewagi nad Amelią Wiśniewską (4:37,71) i niemal dwanaście nad Nelly Lewandowską (4:43,14). Kilka startów później obie liderki połączyły siły w dwójce i przejechały kilometr w 4:05,49 — najszybszym kobiecym czasem K2 całych regat. Co najbardziej rzuca się w oczy, to skala przewagi: druga osada, Lewandowska–Gałka, straciła do nich ponad dwadzieścia sekund (4:26,88), a brązowe Zawacka i Zamachowska jeszcze więcej.
Dwa złota i dwa najwyraźniejsze marginesy dnia w jednej kategorii to wynik, który ustawia całą imprezę. Jeśli czołowa juniorka regionu wygrywa wojewódzki finał z taką przewagą, łatwiej zrozumieć, dlaczego stawka tuż za nią — z Marią Sowińską na czele — pcha poprzeczkę coraz wyżej i schodzi do czasów, które jeszcze niedawno należały do starszych roczników.
Najszybsze osady i najciaśniejsze finały
Jeśli ktoś szuka dowodu, że poziom wojewódzkich mistrzostw potrafi być wyrównany do bólu, najlepiej zacząć od męskiej K2 1000 m juniorów młodszych. Hubert Florczak i Krystian Kolczyński wygrali czasem 3:43,30 — najszybszym wynikiem dwójki w całych regatach, lepszym nawet od złota juniorów. Tuż za nimi finiszowali Aleks Owczarzak ze Stanisławem Niegolewskim (3:44,67) oraz Nikodem Gędek z Filipem Kujawą (3:45,01). Całe podium zmieściło się w 1,71 sekundy — to margines, jaki częściej widuje się w finałach mistrzostw kraju niż w regionalnej rywalizacji.
W kategorii juniorów najszybszą osadę dwójki wystawili Leon Pepliński i Maksymilian Rochlitz (3:44,05), o 2,19 sekundy przed parą Jakub Kolczyński–Bartosz Wiśniewski (3:46,24). Symboliczne jest to, że ich zwycięski czas był o ułamki wolniejszy od wyniku młodszych kolegów Florczaka i Kolczyńskiego.
W jedynkach najgłośniejszy był start Oskara Kocharyana. Junior wygrał K1 na 1000 m czasem 3:58,31 i jako jedyny tego dnia zszedł poniżej czterech minut, choć i tu walka była zacięta — Jakub Derda przegrał o 3,07 sekundy (4:01,38), a Kamil Stępień o niespełna pięć (4:03,10). W tej samej klasie, ale wśród juniorów młodszych, najszybszy był Hubert Florczak (4:01,00), o ponad pięć sekund przed Stanisławem Niegolewskim (4:06,63) i Filipem Kujawą (4:07,38) — czyli zawodnikami, którzy chwilę później budowali najszybsze dwójki dnia.
Cienkie marginesy wracały przez cały dzień. W kanadyjce jedynce juniorów Ilja Baszak pokonał Bartosza Osińskiego zaledwie o 1,21 sekundy (4:21,53 do 4:22,74). Wśród kobiet w C1 juniorek Wiktoria Kośmider wyprzedziła Julię Januszewską o 1,62 sekundy (5:46,00 do 5:47,62). To detale, ale w sumie układają się w obraz mistrzostw, na których o medalach decydowały pojedyncze pociągnięcia wiosła.
Trzy roczniki, jeden trend: młodsi gonią starszych
Najciekawszą historią tych regat nie jest pojedynczy wynik, lecz powtarzalny schemat: zawodnicy z kategorii juniora młodszego raz po raz schodzili do czasów lepszych niż ich starsi koledzy. W kobiecej K1 na 1000 m Maria Sowińska wygrała wśród juniorek młodszych czasem 4:27,67 — szybciej niż złota medalistka juniorek Włodarczyk (4:31,35). Sowińska dorzuciła do tego złoto w dwójce z Ewą Wiatrowską (4:08,33), zostając, obok Włodarczyk, drugą podwójną mistrzynią wśród kajakarek.
Po stronie męskiej ten sam motyw udźwignęli Florczak i Kolczyński, których czas w dwójce był najszybszy w całej imprezie. To nie przypadek ani efekt słabszej obsady — w finale juniorów młodszych pierwsza czwórka zmieściła się w trzech sekundach, a stawka liczyła komplet dziewięciu osad. Gdy roczniki 2010–2011 ścigają się tak gęsto i tak szybko, kolejne sezony w regionie zapowiadają się na wyrównane.
W kanadyjkach motyw poprowadziła Anna Vdovychenko. Najpierw wygrała C1 na 1000 m wśród juniorek młodszych (5:24,12), w finiszu na styk z Blanką Pegzą (5:25,48) i Anną Synówką (5:32,44), a potem, w parze z Nadią Nowakowską, zdominowała C2 na tym samym dystansie czasem 5:08,29 — o niemal dziesięć sekund przed drugą osadą. Wśród mężczyzn analogiczny komplet skompletował Antoni Maćkowiak: w jedynce kanadyjce juniorów młodszych wygrał czasem 4:40,91, przed Artemem Vasylchenką (4:48,04) i Norbertem Wiśniewskim (4:50,16), a w dwójce, znów z Artemem Vasylchenką, nie dał szans rywalom (4:27,33), zostawiając srebrną osadę Alana Holesińskiego i Artura Szwankowskiego o ponad dwadzieścia sekund w tyle.
Najmłodsi też mieli swoich bohaterów. W kategorii młodzika Gaja Mańkowska wygrała oba kobiece finały kajakowe — K1 na 1000 m (5:12,86) i K2 z Alicją Salomon (4:36,57). Wśród chłopców jedynkę kajakową wygrał Mieszko Zwoliński (4:35,81) przed Miłoszem Perwenisem (4:47,64), a najszybszą dwójką kajakową młodzików byli Mateusz Michałowski i Maksymilian Pestka (5:29,15). W kanadyjkach jedynkę wygrał Kacper Kurantkiewicz (5:26,48), a dwójkę — Ivan Bashak i Igor Nowaczyk (4:36,66). To wyniki, których nie porównuje się jeszcze z krajową czołówką, ale które pokazują, że zaplecze tej stawki jest realne.
Czym są mistrzostwa województwa i dlaczego liczą się w czerwcu
Mistrzostwa województwa to w polskim kajakarstwie szczebel pośredni — wyżej od regat klubowych, niżej od imprez ogólnopolskich. Dla młodego zawodnika są jednak jednym z najważniejszych sprawdzianów sezonu: wyniki na tym poziomie współdecydują o powołaniach na mistrzostwa międzywojewódzkie i krajowe, a w starszych rocznikach budują pozycję w rywalizacji o kadrę.
Program dzieli się na trzy kategorie wiekowe, których nazewnictwo bywa mylące dla kibica spoza środowiska. Najmłodsi to młodzicy (tu roczniki 2012–2014), środkową grupę stanowią juniorzy młodsi (2010–2011), a najstarszą — juniorzy (2008–2009). Każda z nich rywalizuje osobno, dlatego ta sama konkurencja, na przykład K1 na 1000 m, rozgrywana jest tego samego dnia w trzech niezależnych finałach, a każdy wyłania własnego mistrza województwa.
Sam dystans też nie jest przypadkowy. Tysiąc metrów to klasyczna, najbardziej wymagająca długość sprintu kajakowego — łączy szybkość z wytrzymałością i od dziesięcioleci stanowi koronną konkurencję mistrzostw. Bydgoszcz jest dla niej naturalnym adresem: miejscowy tor regatowy regularnie gości najważniejsze krajowe regaty, więc wojewódzkie finały młodzieży rozgrywają się w warunkach, w jakich ściga się również krajowa elita.
Czerwcowy termin ma swoją logikę. To moment, w którym forma z zimowych i wiosennych przygotowań przekłada się już na konkretne czasy, a do najważniejszych startów lata — mistrzostw międzywojewódzkich, krajowych i międzynarodowych — pozostaje na tyle dużo czasu, by wyciągnąć wnioski. Stąd ranga wyników, które na pierwszy rzut oka wyglądają na lokalne: dla trenerów to twarde dane przed selekcją.
Co dalej
Kalendarz nie daje młodym kajakarzom oddechu. Już 27 czerwca młodzicy z regionu pojadą na Międzywojewódzkie Mistrzostwa Młodzików – strefa A do Wałcza — to bezpośredni, wyższy szczebel dla najmłodszej grupy z Bydgoszczy i pierwszy sprawdzian, czy wojewódzka forma utrzyma się w szerszej stawce.
Dla najstarszych roczników i tych, którzy myślą o kadrze, najbliższe tygodnie to okno startów rangi mistrzowskiej. Reprezentanci Polski juniorów i U23 powalczą najpierw na Mistrzostwach Świata Juniorów i U23 w Halifaksie (od 1 lipca), a następnie na Mistrzostwach Europy Juniorów i U23 w węgierskim Szeged (od 23 lipca). To na tych imprezach najlepsi z czerwcowej stawki mogą zamienić wojewódzkie złoto na międzynarodowe doświadczenie.
Najczęstsze pytania
Kto zdobył najwięcej złotych medali na Mistrzostwach Województwa Kujawsko-Pomorskiego 2026?
Po dwa złota wywalczyło sześcioro zawodników: Milena Włodarczyk (juniorka, K1 i K2 1000 m), Maria Sowińska (junior młodszy, K1 i K2 1000 m), Anna Vdovychenko (junior młodszy, C1 i C2 1000 m), Gaja Mańkowska (młodzik, K1 i K2 1000 m), Hubert Florczak (junior młodszy, K1 i K2 1000 m) oraz Antoni Maćkowiak (junior młodszy, C1 i C2 1000 m).
Jaki był najszybszy czas regat?
W jedynkach najszybszy był Oskar Kocharyan, który wygrał K1 na 1000 m wśród juniorów czasem 3:58,31 — jako jedyny zawodnik tego dnia zszedł poniżej czterech minut. W dwójkach najszybszą osadą byli Hubert Florczak i Krystian Kolczyński (3:43,30 w kategorii juniorów młodszych).
Czy junior młodszy może być szybszy od juniora?
Tak — i te mistrzostwa są tego dobrym przykładem. W męskiej K2 zwycięski czas juniorów młodszych (3:43,30) był lepszy od złota juniorów (3:44,05). W kobiecej K1 Maria Sowińska wygrała wśród juniorek młodszych czasem 4:27,67, szybciej niż mistrzyni juniorek Milena Włodarczyk (4:31,35). To pokazuje, jak mocny jest w regionie rocznik 2010–2011.
Czy rocznik 2010–2011 to przyszłość kujawsko-pomorskiego kajakarstwa?
Dane temu sprzyjają. Najszybsza dwójka męska i najszybsza jedynka kobieca całych regat należały do juniorów młodszych, a w męskim finale K2 tej kategorii pierwsza czwórka zmieściła się w trzech sekundach, przy komplecie dziewięciu osad. Tak gęsta i szybka stawka w środkowym roczniku zwykle zapowiada wyrównaną rywalizację na lata.
Czy Milena Włodarczyk zdeklasowała rywalki?
W skali wojewódzkiej różnica była wyraźna. W K1 na 1000 m wygrała z przewagą ponad sześciu sekund, a w K2 — wspólnie z Amelią Wiśniewską — zostawiła drugą osadę ponad dwadzieścia sekund za plecami. To dwa najwyraźniejsze marginesy zwycięstwa w kobiecych finałach tych mistrzostw.
Który finał był najbardziej zacięty?
Męska K2 1000 m juniorów młodszych — całe podium zmieściło się w 1,71 sekundy (3:43,30; 3:44,67; 3:45,01). Blisko było też w kanadyjce jedynce juniorów, gdzie Ilja Baszak pokonał Bartosza Osińskiego o 1,21 sekundy.
Gdzie i kiedy odbyły się mistrzostwa?
Mistrzostwa Województwa Kujawsko-Pomorskiego rozegrano 20 czerwca 2026 roku na torze regatowym w Bydgoszczy. W programie znalazło się 26 finałów A w klasach K1, K2, K4, C1 i C2, w kategoriach młodzika, juniora młodszego i juniora.
Pełny obraz rywalizacji, ze wszystkimi finałami i czasami, znajdziesz na stronie wyników Mistrzostw Województwa Kujawsko-Pomorskiego 2026. Najbliżej sprawdzą się one już 27 czerwca w Wałczu, podczas Międzywojewódzkich Mistrzostw Młodzików — a dla Mileny Włodarczyk i najlepszych juniorów regionu prawdziwym egzaminem będzie lipcowy blok mistrzostw Europy i świata.