Hangzhou Super Cup 2026: zawody na zaproszenie, nagrody do 8. miejsca i jeden Polak

Published
2026-09-29T18:32:49+00:00
Author
PaddleStats

Pełne wyniki zawodów: ICF Hangzhou Super Cup

Hangzhou Super Cup 2026 to zawody kajakarskie, na które startuje się wyłącznie z zaproszenia. Od 1 do 3 października na torze w Fuyang pod Hangzhou 64 sprinterów powalczy o nagrody pieniężne. Dostanie je ośmioro najlepszych w każdej konkurencji. W stawce jest siedmioro tegorocznych mistrzów świata w jedynkach, dwoje mistrzów olimpijskich z Chin i jeden Polak – Wiktor Głazunow.

Europejskiego kibica termin może zaskoczyć, bo sezon zamknęły pod koniec sierpnia mistrzostwa świata w Poznaniu. Super Cup nie jest jednak ani Pucharem Świata, ani mistrzostwami. To impreza pokazowa światowej federacji, która od lipca nazywa się Paddle Worldwide (wcześniej ICF). Gospodarz pokrywa koszty pobytu, a zawodnicy przyjeżdżają sami, bez trenerów. Wyjaśniamy zasady, przedstawiamy obsadę i piszemy, kogo zabraknie.

Obsada: 64 zawodników z 20 reprezentacji, w tym 28 Chińczyków

Program sprintu obejmuje tylko cztery olimpijskie konkurencje na 500 m: jedynki kanadyjkowe (C1) i kajakowe (K1) kobiet i mężczyzn. W piątek dojdą do nich dwie mieszane sztafety na 5000 m. W każdej konkurencji indywidualnej wystartuje 16 osób. Gospodarze wystawili 28 z 64 zawodników. Pozostałych 36 to zaproszeni goście: 32 osoby z 18 krajów i czworo sportowców neutralnych (AIN), startujących bez barw narodowych.

ReprezentacjaZawodnikówKogo warto obserwować
Chiny28Sun Mengya, dwukrotna mistrzyni olimpijska w C2 500 m
Węgry6Zsóka Csikós, mistrzyni świata 2026 w K1 1000 m
Hiszpania4Jaime Duro, wicemistrz świata 2026 w C1 5000 m
AIN4Zakhar Petrov, mistrz świata 2026 w C2 500 m
Włochy3Andrea Di Liberto, mistrz świata 2026 w K1 200 m

Rywalizacja sprinterów potrwa trzy dni. W czwartek 1 października zaplanowano eliminacje (od 8:40 czasu lokalnego, w Polsce od 2:40) i półfinały (od 13:02, w Polsce od 7:02). W piątek odbędą się sztafety, a w sobotę 3 października o 15:30 czasu lokalnego (9:30 w Polsce) ruszą cztery finały. Hangzhou wyprzedza Polskę o sześć godzin. Wyniki wyścigów na 500 m będą się pojawiać na bieżąco na stronie zawodów Hangzhou Super Cup.

Zasady awansu nie zostawiają marginesu błędu. W każdej konkurencji odbędą się dwie eliminacje po osiem łodzi. Z każdej dwie pierwsze łodzie awansują prosto do finału, reszta płynie w półfinałach. Z każdego z dwóch półfinałów do finału znów przechodzą tylko dwie pierwsze. Połowa stawki, osiem z szesnastu łodzi, kończy więc rywalizację już w czwartek – i bez nagrody.

Czym jest Super Cup i dlaczego odbywa się w Hangzhou

Super Cup nie jest nowością: sprinterzy rywalizowali w nim już w Barnaule (2018), Linyi (2019) i Oklahoma City (2022). Pierwsza edycja w Hangzhou odbyła się w październiku 2024 roku na tym samym torze w Fuyang, na którym rok wcześniej rozegrano regaty kajakowe igrzysk azjatyckich. Była większa od obecnej i – według federacji – jako pierwsza zgromadziła zawodników czterech dyscyplin: sprintu, slalomu, maratonu i kajak-polo. Chińskie media podawały, że przyjechało 529 sportowców z 36 krajów, a pula nagród wyniosła 350 tysięcy dolarów. Najwięcej zarobił Mołdawianin Serghei Tarnovschi (5900 dolarów). Trzecie miejsce na tej liście zajął Argentyńczyk Agustín Vernice (4100 dolarów), a Szwedka Melina Andersson zarobiła 4000 dolarów. Oboje wystartują także w tym roku.

Druga edycja w Hangzhou to efekt porozumienia, które w kwietniu podpisali prezes federacji Thomas Konietzko i Yang Yingying, dyrektorka miejskiego biura sportu w Hangzhou. W tym samym terminie i na tym samym torze miasto organizuje jeszcze mistrzostwa świata w smoczych łodziach. Razem z wyścigami SUP daje to 65 konkurencji medalowych w czterech dyscyplinach i około tysiąca sportowców z ponad 40 krajów. Sponsorem tytularnym jest firma Hangzhou Cable.

Od Pucharu Świata Super Cup różni się przede wszystkim tym, że decydują zaproszenia. Nie ma kwalifikacji ani limitów krajowych, obsadę ustala organizator, a ranking światowy służy tylko do rozstawienia w eliminacjach. W przewodniku dla zawodników napisano wprost, że warunki odbiegają od innych zawodów federacji: „nie ma kierowników ekip ani trenerów”. Każdy sam pilnuje pobudki, autobusu, przygotowania łodzi i dotarcia na start.

Organizator dorzucił też atrakcje spoza programu olimpijskiego. „Virtual Paddle” to wyścig na ergometrach połączony z grą wyświetlaną na dużym ekranie. W sobotę odbędzie się masowy wyścig SUP na 4 km, w którym popłyną też amatorzy. W piątek sprinterzy mogą spróbować sił na torze slalomowym, a slalomiści – w łodziach sprinterskich. Według przewodnika w wyścigu na ergometrach powinni wystartować wszyscy, a kto nie awansuje w nim do finału, musi popłynąć w wyścigu SUP.

Kto płaci i ile można zarobić

Organizator pokrywa hotel (pokoje dwuosobowe), wyżywienie i transfery z lotniska. Łodzie z siedziskami bezpłatnie zapewnia partner federacji, chińska firma Peisheng. Zawodnicy przywożą tylko własne wiosła i fartuchy, więc federacje krajowe nie muszą wysyłać ekip ani sprzętu przez pół świata.

Nagrody w sprincie dostaje ośmioro najlepszych w każdej konkurencji (kwoty w dolarach):

MiejsceK1 / C1 500 mSztafeta mieszana 5000 m (na parę)
1.22003200
2.17002600
3.12002000
4.10001800
5.9001600
6.8001400
7.7001200
8.6001000

W czterech wyścigach na 500 m do podziału jest 36 400 dolarów, w dwóch sztafetach 29 600, razem 66 tysięcy. Tabela w przewodniku dla zawodników nie podaje waluty, oznaczono ją tylko przy wyścigu SUP (juany). Federacja w zapowiedzi zawodów pisze jednak o 130 tysiącach dolarów nagród w Super Cupie, a tyle mniej więcej wynoszą razem pule sprintu (66 tysięcy) i slalomu (65 tysięcy). Organizator przyznaje, że kwoty różnią się od zapowiadanych, bo pieniądze wyrównano między dyscyplinami. Z 350 tysiącami dolarów sprzed dwóch lat trudno je porównywać, bo tamta pula obejmowała cztery dyscypliny.

Na przebieg rywalizacji wpłyną dwie zasady. Pierwsza: kto bez zwolnienia lekarskiego nie stawi się na starcie, traci nagrody we wszystkich konkurencjach. Trudno więc oczekiwać, że ktoś odpuści sztafetę, żeby oszczędzać siły na sobotni finał. Druga: pary do sztafet losuje się na odprawie zawodników. Każdą parę tworzą kobieta i mężczyzna, którzy na zmianę pokonują okrążenia po 1250 m, w sumie cztery. Nagrodę za sztafetę para dzieli po równo.

Mistrzowie świata z Poznania i złoci medaliści igrzysk azjatyckich

Chińska kadra przylatuje prosto z igrzysk azjatyckich w Aichi-Nagoi, gdzie sprint zakończył się 26 września. W Hangzhou wystartuje sześcioro złotych medalistów tych igrzysk.

C1 500 m kobiet. Najciekawszy wyścig weekendu. Sophia Jensen z Kanady wygrała w Poznaniu z czasem 2:00,78, przed Węgierką Ágnes Kiss i Aleną Nazdrovą (AIN). Obie medalistki wystartują także w Hangzhou. Główną rywalką Kanadyjki będzie jednak Sun Mengya. Chinka wygrała w tym sezonie C1 500 m w zawodach Pucharu Świata w Szegedzie (1:59,00) i Montrealu, a na igrzyskach azjatyckich zdobyła złoto w C2 500 m. W Szegedzie Jensen przegrała z nią o 0,75 s. Do grona faworytek można dopisać Włoszkę Olympię Della Giustinę, wicemistrzynię Europy 2026 na tym dystansie.

C1 500 m mężczyzn. Ji Bowen, mistrz olimpijski z Paryża w C2 500 m, zdobył w Poznaniu brąz w C1 500 m (1:47,10). Na igrzyskach azjatyckich wygrał C1 500 m, a w C2 500 m – razem z Wu Shengyue. Najgroźniejszym rywalem Chińczyka może być Zakhar Petrov, mistrz świata 2025 w C1 500 m (1:46,27). W Poznaniu Petrov zdobył złoto w C2 500 m z Ivanem Shtylem, który także przyjechał do Hangzhou. Czwarty w Poznaniu w C1 500 m był Grek Stefanos Dimopoulos. Obsadę uzupełniają wicemistrz olimpijski w C2 500 m Carlo Tacchini oraz dwaj mistrzowie świata na dłuższych dystansach: Dániel Fejes (C1 1000 m, złoto ex aequo z Martinem Fuksą) i Balázs Adolf (C1 5000 m).

K1 500 m kobiet. Aimee Fisher z Nowej Zelandii zdobyła w Poznaniu srebro z czasem 1:48,02, 0,47 s za Pauline Jagsch. Na igrzyskach w Paryżu była czwarta w K1 500 m. Zmierzy się z trzema tegorocznymi mistrzyniami świata z innych dystansów: Zsóką Csikós (K1 1000 m), Meliną Andersson (K1 5000 m) i Dunką Frederikke Mørcke (K1 200 m). Gospodarzy reprezentują m.in. Wang Nan, złota medalistka igrzysk azjatyckich w K1 500 m i mistrzyni świata 2026 w K4 500 m, oraz Yin Mengdie, wicemistrzyni świata 2026 w K2 500 m.

K1 500 m mężczyzn. Tu zabraknie wszystkich trzech medalistów z Poznania. Najlepszy czas sezonu w stawce ma Vernice, piąty w finale Pucharu Świata w Szegedzie (1:37,59). W Paryżu Argentyńczyk zajął czwarte miejsce w K1 1000 m. Andrea Di Liberto wywalczył w Poznaniu tytuł mistrza świata w K1 200 m, a Szwed Martin Nathell i Niemiec Jakob Thordsen to specjaliści od 1000 m. Gospodarze wystawili ośmiu zawodników, w tym mistrza Azji 2026 w K1 500 m Li Chenhao.

Kogo zabraknie w Hangzhou

Z czterech mistrzów świata w jedynkach na 500 m do Chin przyjechała tylko Jensen. Nie ma Brazylijczyka Isaquiasa Queiroza (C1), Niemki Pauline Jagsch (K1) ani Australijczyka Thomasa Greena (K1). Zabraknie też Martina Fuksy, wicemistrza świata w C1 500 m, i Portugalczyka Fernanda Pimenty, podwójnego mistrza świata z Poznania.

Organizator nie opublikował kryteriów zaproszeń, można więc tylko wskazać okoliczności, które mogły zniechęcić część zawodników. Zawody odbywają się miesiąc po mistrzostwach świata, gdy europejskie kadry mają zwykle za sobą ostatni start sezonu. Podróż jest długa, a jedzie się bez trenera. Zwycięzca dostanie 2200 dolarów, a kto odpadnie przed finałem, nie dostanie nic. W programie nie ma też dwójek ani czwórek, w których startuje wielu czołowych zawodników, także z Polski. W efekcie w Hangzhou zobaczymy kilka gwiazd, sporo specjalistów od innych dystansów i liczną ekipę gospodarzy.

Nie przyjechał żaden z polskich medalistów z Poznania: ani Anna Puławska (brąz w K1 500 m ex aequo z Natalią Drobot), ani Alex Borucki (brąz w K1 500 m), ani Oleksii Koliadych (złoto w C1 200 m).

Wiktor Głazunow jedynym Polakiem w sprincie

Wiktor Głazunow z AZS AWF Gorzów w 2024 roku został mistrzem świata w C1 5000 m (25:33,56). Rok później zdobył na tym dystansie brąz mistrzostw świata, a w czerwcu 2026 – brąz mistrzostw Europy w Montemor-o-Velho. W Paryżu zajął szóste miejsce w C1 1000 m. W Poznaniu był piąty w C1 5000 m i ósmy w finale C2 500 m.

W Hangzhou trafił do drugiej eliminacji C1 500 m, na szósty tor. Wystartuje w czwartek o 8:55 czasu lokalnego, czyli o 2:55 w Polsce. Rywale są wymagający: dwóch z nich zeszło w tym sezonie poniżej 1:46 – Ji Bowen (1:44,43) i Wu Shengyue (1:45,25) – a w tym samym wyścigu płyną też Fejes, Shtyl i Duro. Najlepszy tegoroczny czas Polaka w C1 500 m to 1:49,82 z mistrzostw Polski. Bezpośredni awans do finału byłby dużą niespodzianką, realniejszym celem jest przebicie się przez półfinał. Półfinały C1 mężczyzn zaplanowano na 13:12 i 13:17 czasu lokalnego (7:12 i 7:17 w Polsce).

Większą szansę na nagrodę Głazunow będzie miał w piątek. Sztafeta C1 liczy w sumie 5000 m, a na tym dystansie Polak zdobywał medale mistrzostw świata. Partnerkę wyłoni losowanie na odprawie. Sztafeta wystartuje o 15:04 czasu lokalnego (9:04 w Polsce).

W slalomie, rozgrywanym w tych samych dniach na sąsiednim torze, startuje troje Polaków: Klaudia Zwolińska (C1, K1 i kayak cross), Kacper Sztuba (C1) i Mateusz Polaczyk (K1 i kayak cross). W tym samym czasie w Japonii trwa slalom igrzysk azjatyckich.

Program sprintu godzina po godzinie (czas polski)

Super Cup zamyka sezon sprintu. Jedną z ostatnich imprez w kalendarzu federacji będzie SUP Cup w Kemerze (28–31 października). Dla Ji Bowena, Sun Mengyi i Wang Nan to trzecie duże zawody od końca sierpnia, po Poznaniu i Aichi-Nagoi. Zawodnicy z Europy mają z kolei okazję, by na koniec sezonu jeszcze zarobić.

Najczęściej zadawane pytania

Czym jest Hangzhou Super Cup 2026?

To zawody na zaproszenie federacji Paddle Worldwide (dawniej ICF), rozgrywane od 30 września do 3 października 2026 na torze w Fuyang w Hangzhou (sprint: 1–3 października). W sprincie są tylko cztery konkurencje na 500 m (K1 i C1 kobiet i mężczyzn) oraz dwie mieszane sztafety na 5000 m. Nagrody pieniężne dostaje ośmioro najlepszych w każdej konkurencji.

Czy Super Cup to Puchar Świata?

Nie. Nie ma kwalifikacji ani limitów krajowych, obsadę ustala organizator, a zawodnicy przyjeżdżają bez trenerów. Ranking światowy służy tylko do rozstawienia w eliminacjach.

Ile zarobi zwycięzca Hangzhou Super Cup 2026?

Za wygraną na 500 m przewidziano 2200 dolarów, za ósme miejsce 600. Zwycięska para w sztafecie dzieli się po równo kwotą 3200 dolarów. W sumie w sprincie do podziału jest 66 tysięcy dolarów, a w całym Super Cupie, razem ze slalomem, według federacji 130 tysięcy.

Kto pokrywa koszty pobytu zawodników?

Organizator z Hangzhou i federacja zapewniają hotel, wyżywienie, transfery i łodzie firmy Peisheng. Zawodnicy przywożą własne wiosła, a podatek od nagród rozliczają w swoim kraju.

O której godzinie w Polsce startuje Wiktor Głazunow?

Eliminacja C1 500 m rusza w czwartek 1 października o 2:55 czasu polskiego. Jeśli Polak nie awansuje od razu do finału, popłynie w półfinale o 7:12 lub 7:17. Finał C1 mężczyzn rozpocznie się w sobotę o 9:36. Sztafeta C1 5000 m startuje w piątek o 9:04.

Czy w Hangzhou startuje ktoś z medalistów mistrzostw świata w Poznaniu na 500 m?

Tak. Z czterech mistrzów świata w jedynkach na 500 m przyjechała tylko Sophia Jensen (C1 kobiet). Z pozostałych medalistów jedynek na 500 m z Poznania startują Aimee Fisher, Ji Bowen, Ágnes Kiss i Alena Nazdrova. W Hangzhou są też mistrzowie świata w C2 500 m Zakhar Petrov i Ivan Shtyl.

Która konkurencja zapowiada się najciekawiej?

C1 500 m kobiet. Mistrzyni świata Sophia Jensen zmierzy się z Sun Mengyą, która w maju w Szegedzie wygrała z nią o 0,75 s, a także z Ágnes Kiss i Aleną Nazdrovą, srebrną i brązową medalistką z Poznania.

Pierwszy sprawdzian już w czwartek nad ranem: w drugiej eliminacji C1 500 m Wiktor Głazunow zmierzy się z Ji Bowenem, Wu Shengyue i Fejesem. Wyniki kolejnych wyścigów będą się pojawiać na bieżąco na stronie Hangzhou Super Cup. Po zakończeniu sezonu sprintu federacja zaprasza jeszcze na SUP Cup w Kemerze.

View on PaddleStats