42. Długodystansowe Mistrzostwa Polski 2026: Walczykiewicz wraca, Kępka detonuje, gospodarz bez medalu
- Published
- 2026-05-30T13:34:09+00:00
Pełne wyniki zawodów: 42nd Polish Long Distance Championships
42. Długodystansowe Mistrzostwa Polski w Wolsztynie 15 maja 2026 rozdały 103 medale w 18 konkurencjach na dystansach 3000–10000 m i dostarczyły trzy historie, których nie da się ominąć. Marta Walczykiewicz, wicemistrzyni olimpijska Rio 2016 w K-1 200 m, w wieku 38 lat zdobyła brąz K1 W 10 000 m — pięćdziesiąt razy dłuższy dystans niż jej olimpijska specjalność. Jakub Kępka, rok temu szósty na C1 M 5000 m w 41. edycji, tym razem wygrał C2 M 8000 m oraz C1 M 10 000 m. A gospodarz, UMKS Zryw Wolsztyn, na własnym akwenie nie zdobył ani jednego medalu.
Przegląd
| Klub | Złoto | Srebro | Brąz | Razem |
|---|---|---|---|---|
| KS AZS-AWF Poznań | 9 | 6 | 2 | 17 |
| KS GPower Gorzów | 8 | 3 | 4 | 15 |
| UMKS Zryw Wolsztyn | 0 | 0 | 0 | 0 |
103 medale, 18 konkurencji, dystanse od 3000 m (kanadyjki kobiet) przez 5000 m, 8000 m, do 10 000 m w klasach K1/K2 oraz C1/C2 — taki rozmach ma jednodniowe spotkanie w Wolsztynie, pod nazwą Długodystansowe Mistrzostwa Polski. Wszystkie 103 medale trafiły do polskich zawodników; międzynarodowy element pojawił się tylko poprzez kajakarzy z Ukrainy i Białorusi startujących w barwach polskich klubów (m.in. Artem Vasylchenko, Kyrylo Kurman, Anna Vdovychenko, Sofia Mykhailova).
Czterdziesta druga edycja oznacza nieprzerwaną tradycję sięgającą połowy lat osiemdziesiątych. W odróżnieniu od sprintów olimpijskich (200, 500, 1000 m) długi dystans nie ma rangi igrzysk olimpijskich — najbliższy mu kayak marathon (na otwartej wodzie z portage'em) jest osobną konkurencją Międzynarodowej Federacji Kajakowej i nie znalazł się dotąd w programie igrzysk. Mimo to długodystansowe mistrzostwa kraju są jednym z najpoważniejszych testów wytrzymałości w polskim kajakarstwie i co roku ściągają zarówno wytrenowanych juniorów szukających poszerzenia spektrum dystansów, jak i seniorów, którzy w sezonie potrzebują punktu odniesienia poza sprintem.
W ten sposób tegoroczne mistrzostwa stały się jednocześnie sprawdzianem klubowej szerokości kadry i okazją do powrotu dla doświadczonych zawodniczek, dla których 200-metrowa specjalność powoli pozostaje za nimi.
Walczykiewicz wraca — i to na sto razy dłuższym dystansie
Marta Walczykiewicz (rocznik 1987, Kalisz) ma w gablocie srebrny medal Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro 2016 w K-1 200 m (czas finałowy 40,279 s), kilkanaście medali Mistrzostw Świata w sprincie, w tym złoto Moskwy 2014 w sztafecie K-1 4×200 m. Jej olimpijską konkurencją jest najkrótszy dystans, jaki istnieje w kajakowym sprincie — czterdziestosekundowy maksymalny wysiłek.
W 42. Długodystansowych Mistrzostwach Polski wystartowała w K1 W 10 000 m. To dystans pięćdziesięciokrotnie dłuższy niż jej olimpijska specjalność. Wynik: 47:09.00, trzecie miejsce za Zuzanną Błażejczak (46:17.00, złoto, rocznik 2004) i Anną Mielnik (46:21.00, srebro). Strata do złota — 52 sekundy na blisko trzech kwadransach pracy.
Dla 38-letniej zawodniczki brąz na dystansie obcym jej fizjologii jest sportowo znaczący w sposób, którego nie pokazuje sama tabela medalowa. Sprinterski K-1 200 m wymaga maksymalnej mocy beztlenowej, długi dystans — utrzymywania mocy progowej blisko VO2max przez 45–50 minut. To dwie różne dyscypliny fizjologii pod jedną nazwą kajakarstwo. Walczykiewicz, podobnie jak część doświadczonej kadry seniorskiej, używa długodystansu jako narzędzia bazy treningowej po latach koncentracji na 200 m — i widzi w nim kontekst, w którym wciąż może rywalizować na poziomie podium krajowego.
Klubowo Walczykiewicz związana jest z KTW Kalisz (Kaliskie Towarzystwo Wioślarskie — nazwa historyczna z XIX wieku, mimo że klub od dziesięcioleci skupia się na kajakarstwie). Jej obecność na liście medalistów 42. DMP jest sygnałem, że w polskim kajakarstwie wciąż istnieje kategoria zawodników łączących mistrzowski sprint z systematycznymi startami w dłuższych konkurencjach.
Trzy nazwiska, które wzięły dystans
Statystycznie najwięcej w tym dniu zrobił junior z Poznania. Jakub Kępka (rocznik 2008, KS AZS-AWF Poznań) wygrał C2 M 8000 m (z Filipem Szymoniakiem, czas 37:36.00) oraz C1 M 10 000 m (48:05.00). To szczególnie wymowne, bo rok temu, w 41. edycji DMP rozegranej w Chełmnie, Kępka zajął zaledwie szóste miejsce w C1 M 5000 m (31:49.00). Z szóstego na pierwsze, dystans podwojony, drugi złoty krążek na deser — taki skok formy w jeden sezon to materiał, którego trener nie ułoży na życzenie.
Igor Wyszkowski (rocznik 2005, KS AZS-AWF Poznań) bronił dwóch złotych medali z poprzedniej edycji. W 41. DMP 2025 wygrał K1 M 10 000 m (39:53.00) oraz K2 M 10 000 m (37:18.00). W 42. DMP 2026 srebro K1 M 10 000 m (41:40.00 — strata do Przemysława Rojka tylko 6 sekund) i złoto K2 M 10 000 m wspólnie z partnerem (39:09.00). Te liczby trzeba czytać jednak ostrożnie: jego K2 z 39:09 jest o 1 minutę i 51 sekund wolniejszy niż jego własny rok temu (37:18). K1 — 1 minuta i 47 sekund wolniejszy (41:40 vs 39:53). Albo warunki wodne były wyraźnie cięższe, albo letni szczyt formy planowany jest dopiero na lipcowe Mistrzostwa Polski Seniorów. Sam Wyszkowski to wciąż jeden z najlepszych długodystansowców w kraju w swojej kategorii.
Danylo Kravtsov (rocznik 2009, MRKS Gdańsk) zdobył dwa srebra — w C2 M 10 000 m (z Aleksem Skrzypcem, czas 46:00.00) i C1 M 10 000 m (49:02.00). Reprezentuje trzeci punkt na mapie polskiego kajakarstwa juniorskiego: nie wielką poznańską szkołę, nie wolsztyński hub, ale Gdańsk — co dla równomierności sezonowej rywalizacji jest istotne.
W pełnym przeglądzie nie sposób pominąć: Mateusz Borgiel (złoto C1 M 10 000 m seniorów, 45:29.00), Jolanta Rogała (złoto K1 W 5000 m, 25:20.00), Tomasz Angielczyk (złoto K1 M 5000 m, 22:05.00), Ewelina Antos (złoto C1 W 8000 m, 42:07.00), Arkadi Chirilenco (złoto C1 M 8000 m, 40:12.00) — każdy z nich w sumie 18 konkurencji daje pełen obraz głębokości polskiego stawu długodystansowego.
Gospodarz bez medalu na własnym akwenie
Dane są jednoznaczne: UMKS Zryw Wolsztyn, klub-gospodarz 42. Długodystansowych Mistrzostw Polski, nie zdobył w całych zawodach ani jednego medalu. Zero złotych, zero srebrnych, zero brązowych — przy 103 rozdanych krążkach.
To zaskakujący kontrast z Memoriałem Piszcza 2026 sprzed niecałego miesiąca (18 kwietnia 2026, Lake Malta), gdzie Zryw zdobył 14 medali (w tym 7 złotych) i wykazał najwyższą efektywność medalową spośród polskich klubów. Różnica wynika ze struktury programu: Memoriał Piszcza to ranking dzieci i młodzików w klasycznym sprincie (200–1000 m), w którym wolsztyńskie kanadyjkarki i kajakarki dominują w swoich kategoriach wiekowych. Długodystansowe Mistrzostwa Polski natomiast są w większości turniejem seniorskim na 8000–10 000 m. Zryw najwyraźniej nie rozwija jeszcze regularnie startów seniorskich na długim dystansie i posiada główną siłę w kategoriach młodzieżowych w sprincie.
Dla gospodarza jednak zero medali na własnym akwenie to mocna informacja o tym, w jakich segmentach klub potrzebuje wzmocnienia, jeżeli chce być widoczny również poza młodzikiem.
Mały Gorzów kontra gigant z Poznania
KS GPower Gorzów na 42. DMP zdobył 15 medali (8 złotych, 3 srebrne, 4 brązowe). Klub liczy w aktywnym składzie 33 zawodników. Efektywność medalowa: 0,45 medalu na zawodnika — najwyższa spośród klubów na podium tabeli.
KS AZS-AWF Poznań, zwycięski w tabeli medalowej z 17 medalami (9 złotych, 6 srebrnych, 2 brązowe), w aktywnym składzie ma 176 zawodników. Efektywność medalowa: 0,097 medalu na zawodnika — czyli 4,6 raza mniejsza niż GPower Gorzów.
Wśród medalistów GPower wyróżniają się Maciej Bargiel i Bartosz Kulpa (złoto K2 M 10 000 m, 40:21.00), Jakub Gaber i Mikołaj Kleist, Katarzyna Dyjak z Aleksandrą Sidor (złoto K2 W 10 000 m, 45:35.00), Maja Bohdziun z Aleksandrą Głogowską (złoto K2 W 5000 m, 22:01.00). Klub z Gorzowa Wielkopolskiego stawia mocną propozycję: mniej zawodników, ale większa ich część rzeczywiście wraca z medalem. Powtórzyło się to już drugi raz w 2026 roku — w Memoriale Piszcza podobny układ pokazał Zryw Wolsztyn (14 medali z 34 zawodników, 0,41 medalu na osobę). Polski mały klub zaczyna konkurować skutecznością z dużą szkołą.
Czym są Długodystansowe Mistrzostwa Polski
DMP są najstarszą polską formą zorganizowanej rywalizacji w długim dystansie. 42. edycja w 2026 roku oznacza, że pierwsza odbyła się w okolicach 1985 roku — przez prawie cztery dekady zawody są corocznym punktem kalendarza, choć każda edycja organizowana jest w innym mieście. 41. DMP 2025 odbyła się w Chełmnie, 42. DMP 2026 — w Wolsztynie, kolejne planowane są w innych ośrodkach kajakarskich, najczęściej zgodnie z rotacją wojewódzkich związków.
Charakter zawodów różni się od sprintów olimpijskich (200, 500, 1000 m) pod każdym istotnym względem. Po pierwsze fizjologia: 10 000 m K1 M wymaga utrzymywania mocy progowej w okolicach 90% maksymalnej tętna przez 40–45 minut, przy czym to praca głównie tlenowa. Sprint 200 m to z kolei maksymalny wysiłek beztlenowy trwający ok. 35–40 sekund. Po drugie taktyka: w długim dystansie znacznie ważniejszą rolę odgrywają zmiany rytmu, oszczędność energii na pierwszych kilometrach, zachowanie rezerw na finisz oraz umiejętność czytania ruchu konkurentów na zakrętach. Po trzecie sprzęt: rozkład siły uderzeń i kąt pracy łodzi nieco się zmieniają, co wymaga dostosowania techniki wiosłowania.
Olimpijski odpowiednik długiego dystansu nie istnieje. Międzynarodowa Federacja Kajakowa organizuje od lat 80-tych Mistrzostwa Świata w kayak marathon (zazwyczaj 20–30 km na otwartej wodzie, z portage'em — fragmentem biegowym z łodzią na ramieniu), ale ta konkurencja nie weszła do programu Igrzysk. Dla większości czołowych polskich kajakarzy długi dystans pozostaje formą sezonowej kontroli — okazją do zmierzenia bazowej wytrzymałości w warunkach zawodów, nie tylko treningu.
Co dalej w sezonie 2026
Po 42. DMP najważniejsze najbliższe punkty kalendarza krajowego to letnie Mistrzostwa Polski Juniorów (XXXII OOM, 30 lipca 2026) (zawody, w których obrony tytułów będą bronić Michał Lipiński z C1 M 1000 m oraz cała plejada zawodników z Wolsztyna i Poznania) oraz 89. Mistrzostwa Polski Seniorów w Sprincie Kajakowym (19 czerwca 2026). To w nich Igor Wyszkowski potwierdzi, czy wolniejsze czasy z DMP były efektem warunków, czy planowego rozłożenia formy. To w nich również zobaczymy, czy weterańskie powroty pokroju Marty Walczykiewicz będą kontynuowane czy też pozostaną przyjazną wizytą na długim dystansie. Bashak, Szczepaniak i Lipiński — trójka, którą wyznaczyliśmy w analizie Memoriału Piszcza — w letniej części sezonu będą bronić dominacji w swoich kategoriach wiekowych.
Tablica wyników krajowych roku 2026 zaczyna się formować. Dwa duże turnieje za nami, kilka kluczowych przed nami. Wszystko widoczne na PaddleStats.
Najczęściej zadawane pytania
Kto wygrał najwięcej medali na 42. Długodystansowych Mistrzostwach Polski 2026?
Klubowo dominował KS AZS-AWF Poznań z 17 medalami (9 złotych, 6 srebrnych, 2 brązowe). Indywidualnie po dwa złote zdobyli Jakub Kępka (C2 M 8000 m + C1 M 10 000 m) oraz Maciej Bargiel i Bartosz Kulpa z GPower Gorzów (K2 M 10 000 m + drugi tytuł klubu).
Czy gospodarz, UMKS Zryw Wolsztyn, zdobył jakikolwiek medal na własnym akwenie?
Nie. Na 103 rozdane medale Zryw Wolsztyn nie zdobył żadnego — ani złotego, ani srebrnego, ani brązowego. To znaczący kontrast z Memoriałem Piszcza 2026, na którym Zryw zdobył 14 medali. Różnica wynika z profilu zawodów: Memoriał to ranking dzieci i młodzików (sprint), DMP to przede wszystkim turniej seniorski na 8000–10 000 m. Klub posiada główną siłę w kategoriach młodszych.
Kim jest Marta Walczykiewicz?
Polska kajakarka (urodzona 1 sierpnia 1987 w Kaliszu), wicemistrzyni olimpijska Rio de Janeiro 2016 w K-1 200 m (czas finałowy 40,279 s). Wielokrotna medalistka Mistrzostw Świata, w tym złoto Moskwy 2014 w sztafecie K-1 4×200 m. Reprezentuje KTW Kalisz. Na 42. DMP zdobyła brązowy medal K1 W 10 000 m (47:09.00) — w wieku 38 lat, na dystansie pięćdziesięciokrotnie dłuższym od jej olimpijskiej specjalności.
Dlaczego klub Walczykiewicz nazywa się „wioślarski", skoro to kajakarstwo?
Kaliskie Towarzystwo Wioślarskie powstało w XIX wieku, kiedy słowo „wioślarstwo" w języku polskim było używane szerzej — obejmowało wszystkie sporty napędzane wiosłem. Z czasem terminologia się rozdzieliła: „wioślarstwo" zaczęło oznaczać wyłącznie sport olimpijski na łodziach wioślarskich (z zamocowanymi dulkami), a kajakarstwo i kanadyjkarstwo stały się osobnymi dyscyplinami. Klub zachował historyczną nazwę, mimo że od dziesięcioleci skupia się wyłącznie na kajakarstwie.
Co to jest długodystansowe kajakarstwo i czy ma rangę olimpijską?
To rywalizacja na dystansach 3000–10 000 m (i dłuższych) w klasach K1/K2/C1/C2. Wymaga utrzymywania mocy progowej przez 30–50 minut — fizjologicznie odpowiada bardziej maratonowemu bieganiu niż sprintowi. Olimpijskimi konkurencjami w sprincie kajakowym są wyłącznie 200, 500 i 1000 m. Długodystans nie został dotąd włączony do programu Igrzysk; najbliższa mu konkurencja Międzynarodowej Federacji Kajakowej, kayak marathon (20–30 km na otwartej wodzie z portage'em), również pozostaje poza Igrzyskami.
Jaki był najszybszy czas K1 M 10 000 m na 42. DMP?
Przemysław Rojek — 41:34.00. Z Igorem Wyszkowskim (41:40.00, srebro) różniła go tylko 6 sekund. Wyszkowski w tej samej konkurencji rok wcześniej (41. DMP 2025 w Chełmnie) wygrał z czasem 39:53.00 — czyli o 1 minutę i 47 sekund szybciej.
Czy KS GPower Gorzów to dziś najbardziej efektywny klub w polskim długodystansie?
Na 42. DMP 2026 — tak. 15 medali (8 złotych, 3 srebrne, 4 brązowe) z 33 zawodników w aktywnym składzie daje 0,45 medalu na zawodnika, wobec 0,097 medalu na zawodnika w 176-osobowym AZS-AWF Poznań. To 4,6 raza wyższa efektywność.
Czy Jakub Kępka z #6 na zawody do 2 złotych krążków to autentyczny przeskok formy?
W roku między 41. a 42. DMP Kępka przeszedł z piątego–szóstego miejsca w jednej konkurencji (C1 M 5000 m, 31:49.00) na dwa zwycięstwa w dłuższych dystansach (C2 M 8000 m oraz C1 M 10 000 m). Przy zmianie kategorii wiekowej z młodszego juniora i wraz z naturalnym przyrostem masy mięśniowej osiemnastolatka takie skoki nie są rzadkie. Ale od poszerzenia repertuaru o dwa nowe dystanse i wygrania obu od razu — tak. Klub AZS-AWF Poznań prowadzi go w sposób, który warto śledzić w letniej części sezonu.
Po 15 maja sezon krajowy 2026 ma już dwa wyraźne punkty odniesienia: Memoriał Piszcza sprzed miesiąca i 42. DMP w Wolsztynie z ostatniego weekendu. Marta Walczykiewicz, Jakub Kępka i Igor Wyszkowski wpisują się na listę nazwisk, które w letniej części sezonu warto obserwować — przede wszystkim na Mistrzostwach Polski Seniorów oraz Mistrzostwach Polski Juniorów.